GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
Roborock

Roborock

autorstwa Roborock

4,8

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Styl życia
Oceny
4,8
Cena
Free
Pobierz
10.00M

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

Roborock
Roborock
Roborock
Roborock
Roborock
Roborock
Roborock
Roborock

Analiza autorstwa Getfullapps

Przy pierwszym uruchomieniu najłatwiej pomylić problem z konfiguracją z problemem samego robota. Jeśli aplikacja nie pokazuje oczekiwanego pokoju albo zadanie nie rusza, zaczynam od prostych rzeczy: sprawdzam, czy wybrany jest właściwy obszar, robot stoi w odpowiednim miejscu i może swobodnie dotrzeć do stacji. Taki krótki przegląd często oszczędza więcej czasu niż ponowne ustawianie wszystkiego od początku.

Warto też pamiętać, że aplikacja sterująca nie działa w oderwaniu od sprzętu. To, co można ustawić i jak wygląda obsługa, zależy od podłączonego modelu. Zanim zacznę szukać konkretnej opcji, upewniam się więc, że mój robot jest właściwie dodany i że jego możliwości odpowiadają temu, czego oczekuję. Najlepszy pierwszy test to proste zadanie na niewielkim, przygotowanym obszarze.

Gdy pierwsze uruchomienie nie idzie gładko

W razie kłopotów nie zaczynam od zmiany wielu ustawień naraz. Najpierw sprawdzam, czy robot jest gotowy do pracy, czy mapa pokazuje przestrzeń, którą chcę sprzątać, i czy na trasie nie leży przeszkoda. Potem uruchamiam krótkie zadanie ręcznie. Jeśli ono przebiega prawidłowo, łatwiej ocenić, czy problem dotyczył wcześniejszego wyboru zakresu, czy przygotowania mieszkania.

Podobnie postępuję, gdy aplikacja pokazuje nieoczekiwany podział pomieszczeń. Zamiast za każdym razem wybierać przypadkowe fragmenty mapy, poświęcam chwilę na sprawdzenie, czy oznaczenia pasują do układu mieszkania. To drobna praca na początku, ale później ułatwia codzienne korzystanie i zmniejsza ryzyko uruchomienia nie tego pokoju, co trzeba.

Planowanie bez niepotrzebnych powtórek

W zwykłym tygodniu korzystam z robota inaczej niż przed większym porządkowaniem. Po posiłku mogę wybrać kuchnię i okolice stołu, a przed wizytą gości zaplanować sprzątanie kilku pomieszczeń, które są najczęściej używane. Taki podział ma sens dla osób, które chcą utrzymać porządek bez każdorazowego uruchamiania pełnego cyklu.

Jeżeli robot nie wykona zadania tak, jak się spodziewałem, najpierw sprawdzam, czy rzeczywiście odwiedził wybrane pokoje i czy mógł wrócić do stacji. Potem szukam konkretnej przyczyny: przesuniętego przedmiotu, zamkniętych drzwi lub ustawienia, które nie pasowało do danego dnia. Zmiana jednej rzeczy naraz pozwala mi uniknąć zgadywania i daje czytelniejszy punkt odniesienia przy kolejnym uruchomieniu.

Nie każda przerwa oznacza awarię aplikacji. Kable, lekkie dywaniki i drobiazgi na podłodze mogą utrudnić przejazd, a przestawione meble zmienić sposób, w jaki robot porusza się po znanym wnętrzu. Jeśli powtarzalne zadanie nagle wypada gorzej, najpierw oglądam pomieszczenie, a dopiero potem poprawiam konfigurację. Taka kolejność jest rozsądniejsza niż bez potrzeby kasowanie lub odtwarzanie całego układu pracy.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Dla kogo planowanie naprawdę się opłaca

Najwięcej skorzystają osoby, które mają kilka regularnie używanych pomieszczeń i chcą sprzątać je w różnych momentach dnia. Przy pracy z domu można ograniczyć zadanie do kuchni, kiedy reszta mieszkania ma pozostać spokojna. W domu ze zwierzęciem krótsze, częstsze przejazdy po wybranych strefach mogą być wygodniejsze niż czekanie na jeden duży cykl, pod warunkiem że podłoga jest wcześniej przygotowana.

Mniej sensu widzę w tej aplikacji dla kogoś, kto nie ma robota tej marki albo chce po prostu szybko odkurzyć pojedynczy, trudny fragment. W takiej sytuacji zwykły odkurzacz ręczny bywa bezpośredniejszym narzędziem: nie wymaga mapy, planowania ani sprawdzania powrotu urządzenia do stacji. Roborock przekonuje mnie raczej wtedy, gdy powtarzalność i wybór pomieszczeń są ważniejsze niż natychmiastowe sprzątnięcie jednego miejsca.

Roborock to aplikacja lifestyle’owa firmy Roborock, która ma sens przede wszystkim wtedy, gdy w domu korzystamy z kompatybilnego robota sprzątającego tej marki. Po kilku dniach używania widzę, że nie jest to tylko pilot zastępujący przyciski na obudowie. Największą wartość daje możliwość przygotowania powtarzalnego sposobu sprzątania: wybrać konkretny obszar, ustawić kolejność działań i uruchomić urządzenie wtedy, gdy naprawdę tego potrzebujemy.

Na pierwszy rzut oka program może wydawać się prosty. Otwieram aplikację, sprawdzam stan robota i wybieram sprzątanie. Dopiero przy regularnym korzystaniu docenia się mapę, podział mieszkania na pomieszczenia oraz możliwość dopasowania zadania do sytuacji. Inaczej sprzątam kuchnię po gotowaniu, inaczej cały lokal przed weekendem, a jeszcze inaczej niewielki fragment podłogi po rozsypaniu okruszków.

W sklepie aplikacja ma średnią 4,8 przy około 388 tysiącach ocen, a liczba instalacji przekracza 10 milionów. To dobrze pokazuje, że nie jest niszowym dodatkiem używanym wyłącznie przez entuzjastów automatyki domowej. Jednocześnie wysoka popularność nie oznacza, że każdy użytkownik będzie z niej zadowolony. Jeśli ktoś oczekuje wyłącznie jednego przycisku „start” i nie chce poświęcić chwili na konfigurację, część możliwości może pozostać niewykorzystana.

Codzienny sposób korzystania z aplikacji

Podstawowy scenariusz jest wygodny. Po uruchomieniu sprawdzam, czy robot znajduje się w odpowiednim miejscu, czy ma dostęp do stacji i czy aplikacja pokazuje aktualny stan urządzenia. Następnie mogę rozpocząć sprzątanie całej przestrzeni albo ograniczyć zadanie do wybranych pomieszczeń. To ważna różnica względem zwykłego przycisku na urządzeniu, ponieważ nie muszę uruchamiać pełnego cyklu, gdy potrzebuję tylko szybkiego odświeżenia przedpokoju.

Najlepiej działa tu powtarzalność. Gdy raz wybiorę właściwy zakres, ustawienia i kolejność pomieszczeń, kolejne uruchomienia wymagają znacznie mniej uwagi. W praktyce telefon staje się miejscem, w którym kontroluję sprzątanie bez chodzenia do robota. Mogę zrobić to z kanapy, podczas pracy albo tuż przed wyjściem z domu.

Mapa jest jednym z najważniejszych elementów całego doświadczenia. Nie traktuję jej wyłącznie jako ciekawostki pokazującej trasę. Pomaga mi ocenić, czy robot poprawnie rozpoznaje układ mieszkania i czy wybrane pomieszczenie odpowiada rzeczywistej przestrzeni. Jeśli podział nie jest dla mnie wygodny, warto uporządkować go na początku, zamiast za każdym razem zaznaczać przypadkowe fragmenty.

W typowy dzień po śniadaniu wybieram kuchnię i okolice stołu, a po powrocie do domu sprawdzam, czy zadanie zostało zakończone. Po gotowaniu bardziej praktyczne jest krótkie sprzątanie jednego miejsca niż uruchamianie całego mieszkania. Taki nawyk ogranicza niepotrzebne przejazdy i sprawia, że robot jest używany częściej, ale w mniejszych, lepiej dopasowanych sesjach.

Trzeba jednak pamiętać, że aplikacja nie usuwa wszystkich obowiązków. Przed startem nadal warto podnieść kable, lekkie przedmioty i rzeczy, które mogą zablokować przejazd. Jeśli podłoga jest przygotowana niedbale, nawet dobrze zaplanowane zadanie może zakończyć się przerwą albo pominięciem części obszaru. Najlepsze rezultaty wynikają z połączenia automatyzacji z prostym przygotowaniem pomieszczenia.

Ustawienia, którym warto poświęcić uwagę

Największy błąd początkującego użytkownika polega na tym, że uruchamia sprzątanie bez sprawdzenia dostępnych opcji. Warto przejść przez ustawienia spokojnie i dopasować je do rodzaju podłogi, obecności dywanów oraz codziennego rytmu domowników. Nie ma jednego idealnego trybu dla całego mieszkania. Kuchnia, sypialnia i korytarz mogą wymagać zupełnie innego podejścia.

Przy planowaniu zadań zwracam uwagę na zakres sprzątania. Pełny cykl jest wygodny, gdy mieszkanie wymaga ogólnego odświeżenia, ale przy codziennym utrzymaniu czystości lepiej wybierać konkretne pokoje. To nie tylko oszczędność czasu. Mniejszy zakres ułatwia też kontrolę nad tym, gdzie robot ma pracować, zwłaszcza gdy w jednym pomieszczeniu ktoś śpi, prowadzi rozmowę albo potrzebuje spokojnego miejsca do pracy.

Jeżeli aplikacja pokazuje różne poziomy intensywności lub sposoby pracy dostępne dla danego modelu, nie ustawiam od razu najwyższej wartości wszędzie. Mocniejszy tryb może być przydatny przy większej ilości zabrudzeń, ale do zwykłego, częstego sprzątania nie zawsze jest potrzebny. Z kolei delikatniejszy wariant może lepiej pasować do spokojnego cyklu w sypialni. Konkretne możliwości zależą od podłączonego urządzenia, dlatego ustawienia warto oceniać w kontekście własnego modelu, a nie samej nazwy aplikacji.

Dobrym zwyczajem jest także kontrolowanie informacji o stanie robota. Aplikacja pozwala szybciej zauważyć, że urządzenie wymaga uwagi, zamiast czekać, aż problem stanie się widoczny dopiero podczas kolejnego nieudanego cyklu. Dla mnie to jedna z praktyczniejszych funkcji: nie chodzi o ciągłe obserwowanie robota, lecz o ograniczenie sytuacji, w której uruchamiam zadanie i dopiero później odkrywam, że nie mogło się rozpocząć prawidłowo.

Warto też sprawdzić, jak aplikacja przedstawia pomieszczenia i zapisane mapy. Przy zmianach w mieszkaniu, przestawieniu mebli albo pierwszym mapowaniu nie należy zakładać, że wszystko zawsze będzie rozpoznane idealnie. Jeśli wybór pokoju nie odpowiada temu, co widzę na podłodze, lepiej poprawić organizację mapy lub ponownie przeanalizować sposób, w jaki robot porusza się po przestrzeni.

Nie ustawiałbym harmonogramu bez wcześniejszego przetestowania ręcznego sprzątania. Najpierw sprawdzam, czy robot bez problemu dociera do wszystkich ważnych miejsc, czy nie zatrzymuje się przy progach i czy wybrane pomieszczenia są prawidłowo oznaczone. Dopiero potem powtarzalne uruchamianie ma sens. Dzięki temu harmonogram nie staje się automatycznym powtarzaniem błędnej konfiguracji.

Szybsze schematy dla osób, które używają aplikacji regularnie

Po kilku dniach można skrócić obsługę do kilku stałych schematów. Mój podstawowy podział wyglądałby tak: szybkie sprzątanie strefy najbardziej narażonej na okruszki, sprzątanie wybranych pomieszczeń oraz pełny cykl wykonywany wtedy, gdy mieszkanie jest przygotowane. Taka organizacja jest wygodniejsza niż każdorazowe zastanawianie się, co właściwie uruchomić.

W codziennym użyciu ważniejsza od liczby dostępnych opcji jest konsekwencja. Jeśli po każdym posiłku wybieram ten sam obszar, szybko wiem, czego oczekiwać. Jeżeli raz uruchamiam pełne sprzątanie, a innym razem przypadkowy fragment bez sprawdzenia mapy, trudniej ocenić, czy aplikacja działa dobrze. Stałe procedury pomagają również zauważyć, kiedy problem wynika z ustawień, a kiedy z przeszkody na podłodze.

Przy większym sprzątaniu stosuję kolejność pomieszczeń zamiast przypadkowego wybierania ich z mapy. Najpierw kieruję robota tam, gdzie zabrudzenia są największe, a później do spokojniejszych części mieszkania. Taki sposób nie jest magicznym przyspieszeniem, ale ułatwia kontrolę nad zadaniem i pozwala przerwać pracę w logicznym momencie. Jest szczególnie przydatny, gdy nie chcę, aby robot przejeżdżał przez już uporządkowaną przestrzeń.

Przydatny jest również nawyk sprawdzania aplikacji po zakończeniu pracy, ale nie po to, by analizować każdy ruch. Patrzę przede wszystkim, czy wszystkie wybrane pokoje zostały odwiedzone i czy robot wrócił do stacji. Jeśli coś się nie zgadza, mogę od razu sprawdzić przeszkody albo przygotować inne ustawienie na następny cykl. To bardziej praktyczne niż uznanie, że każde niedokończone zadanie jest winą samej aplikacji.

Osoby dzielące mieszkanie z innymi domownikami powinny ustalić proste zasady. Przed uruchomieniem warto zamknąć drzwi do pomieszczeń, które mają pozostać nietknięte, albo wybrać w aplikacji wyłącznie właściwy zakres. Jeśli ktoś pracuje w domu, lepiej sprzątać strefami niż uruchamiać pełny cykl w przypadkowym momencie. W ten sposób aplikacja wspiera rytm dnia, zamiast go zakłócać.

W przypadku zwierząt domowych przydaje się ostrożność i obserwacja. Robot może być wygodny do regularnego zbierania sierści, ale nie powinien być uruchamiany bez przygotowania, jeśli na podłodze znajdują się małe przedmioty, miski albo zabawki. Aplikacja pomaga zaplanować przejazd, lecz nie zastępuje oceny, czy pomieszczenie jest bezpieczne dla urządzenia i otoczenia.

Gdzie kończą się możliwości aplikacji

Najważniejsze ograniczenie jest proste: Roborock nie jest samodzielnym narzędziem do sprzątania. Jego użyteczność zależy od posiadanego robota i od tego, jak dobrze urządzenie radzi sobie z konkretnym mieszkaniem. Sama aplikacja może być bardzo wygodna, ale nie poprawi fizycznych ograniczeń sprzętu, trudnych progów, ciasnych przejść ani problemów z powierzchnią, po której robot nie może przejechać.

Nie każdemu potrzebna jest też rozbudowana kontrola. Jeśli mieszkam w małym lokalu, mam niewiele mebli i uruchamiam urządzenie wyłącznie ręcznie, aplikacja może wydawać się bardziej rozbudowana, niż oczekuję. W takim przypadku prostsze sterowanie z obudowy albo podstawowy pilot może wystarczyć. Roborock docenią przede wszystkim osoby, które chcą wybierać pomieszczenia, kontrolować przebieg pracy i budować stałe nawyki.

Trzeba liczyć się z tym, że mapy i podział przestrzeni wymagają czasem korekty. Przestawienie mebli, zamknięte drzwi lub nietypowo ustawione przedmioty mogą zmienić przebieg zadania. Nie traktuję tego jako wady dyskwalifikującej, ale jako cechę automatycznego sprzątania. Im bardziej skomplikowany układ mieszkania, tym ważniejsze staje się sprawdzanie, czy aplikacja i robot nadal rozumieją przestrzeń tak, jak oczekuję.

Warto również zachować rozsądek przy zdalnym uruchamianiu. Możliwość rozpoczęcia pracy bez bycia obok robota jest wygodna, lecz przed wyjściem z domu nie zawsze pamiętamy o kablu pod biurkiem, torbie na podłodze czy lekkim dywaniku. Zdalne sterowanie działa najlepiej wtedy, gdy przestrzeń jest już przygotowana i mamy pewność, że robot może swobodnie wrócić do stacji.

Nie porównywałbym tej aplikacji wyłącznie z innymi programami producentów robotów. Dla części osób realną alternatywą będzie zwykły odkurzacz używany kilka minut dziennie. Tradycyjne urządzenie wygrywa szybkością w jednym, trudnym miejscu i nie potrzebuje mapy ani konfiguracji. Roborock wygrywa natomiast powtarzalnością: może wykonywać zaplanowane zadania, gdy ja zajmuję się czymś innym, o ile mieszkanie jest odpowiednio przygotowane.

Na tle prostych aplikacji do sterowania sprzętem domowym ten program oferuje bardziej szczegółową pracę z przestrzenią. Na tle ręcznego sprzątania wymaga większego przygotowania, ale później potrafi ograniczyć liczbę codziennych czynności. To uczciwy kompromis: poświęcam czas na konfigurację, a w zamian otrzymuję wygodniejszą kontrolę nad regularnym sprzątaniem.

Kompatybilność, instalacja i codzienna wygoda

Aplikacja jest bezpłatna i ma oznaczenie PEGI 3, więc pod względem formalnym jest kierowana do szerokiego grona użytkowników. Działa na urządzeniach z systemem Android od wersji 7.0. Przed instalacją najważniejsze jest jednak sprawdzenie kompatybilności konkretnego robota. Sama obecność aplikacji w telefonie nie gwarantuje, że każdy model Roborock zaoferuje identyczny zestaw funkcji.

Za rozwój programu odpowiada Roborock. Aplikacja jest dostępna od 23 maja 2019 roku, a obecna wersja to 4.74.04. Dla mnie istotne jest nie tyle zapamiętanie numeru, ile regularne korzystanie z aktualnej wersji, ponieważ aplikacje sterujące urządzeniami domowymi muszą współpracować zarówno z telefonem, jak i z samym sprzętem. Jeśli coś działa inaczej po aktualizacji, warto ponownie przejrzeć ustawienia zamiast zakładać, że wcześniejszy układ nadal wygląda tak samo.

Konfigurację najlepiej przeprowadzić wtedy, gdy mam czas na spokojne ustawienie robota, mapy i podstawowych preferencji. Próba zrobienia wszystkiego w pośpiechu często kończy się pominięciem ważnego szczegółu, na przykład nieprawidłowym wyborem pomieszczenia albo pozostawieniem ustawień, które nie pasują do codziennego trybu życia.

Osoba kupująca robota po raz pierwszy powinna zacząć od prostego testu: uruchomić sprzątanie niewielkiego, dobrze przygotowanego obszaru, obserwować zachowanie urządzenia, a dopiero później przejść do całego mieszkania i automatycznych schematów. Doświadczony użytkownik może od razu budować własne procedury, ale nawet wtedy warto pamiętać, że aplikacja jest centrum kontroli, a nie gwarancją bezobsługowego działania w każdych warunkach.

Moja ocena po wypracowaniu stałego rytmu

Największą siłą Roborock jest zamiana pojedynczego urządzenia w przewidywalny element codziennego planu. Nie chodzi tylko o zdalne naciśnięcie przycisku. Najwięcej zyskują osoby, które korzystają z mapy, wybierają pomieszczenia zależnie od sytuacji, sprawdzają stan robota i utrzymują porządek w przestrzeni przed rozpoczęciem pracy.

Podoba mi się, że aplikacja pozwala dopasować sprzątanie do rzeczywistego życia. Można ograniczyć zadanie do kuchni po posiłku, wybrać kilka pokoi przed wizytą gości albo uruchomić większy cykl, gdy mieszkanie jest już przygotowane. Takie scenariusze są bardziej użyteczne niż samo obserwowanie trasy robota na mapie.

Nie poleciłbym jej jednak osobie, która nie ma kompatybilnego robota Roborock, nie chce konfigurować mapy albo oczekuje całkowicie bezobsługowego sprzętu. W małym, prostym mieszkaniu tradycyjny odkurzacz może być szybszy, zwłaszcza gdy trzeba natychmiast usunąć jedno większe zabrudzenie. Aplikacja ma sens wtedy, gdy regularność i wygoda są ważniejsze niż absolutna prostota.

Moja końcowa opinia jest pozytywna, ale praktyczna: warto ją traktować jako narzędzie do budowania dobrych nawyków, a nie jako gadżet do jednorazowego testowania. Po właściwej konfiguracji codzienna obsługa staje się krótka, a wybór konkretnego obszaru pomaga uniknąć niepotrzebnych pełnych cykli. Jeśli ktoś chce wykorzystać robota Roborock bardziej świadomie, ta bezpłatna aplikacja jest naturalnym centrum sterowania i daje wystarczająco dużo kontroli, by dopasować sprzątanie do własnego domu.

Zalety

  • Dokładne mapowanie pomieszczeń i możliwość sprzątania wybranych stref.
  • Skuteczne omijanie przeszkód ogranicza ryzyko zablokowania robota.
  • Harmonogramy pozwalają automatycznie dopasować sprzątanie do dnia użytkownika.
  • Aplikacja obsługuje wiele map, co ułatwia korzystanie z kilku pięter.
  • Powiadomienia informują o zakończeniu pracy, błędach i konieczności konserwacji.

Wady

  • Pełne możliwości aplikacji wymagają stałego połączenia z internetem.
  • Niektóre funkcje zależą od konkretnego modelu robota Roborock.
  • Konfiguracja zaawansowanych harmonogramów może początkowo być nieintuicyjna.
  • Aktualizacje oprogramowania mogą czasem zmieniać układ lub działanie funkcji.
  • Integracja z asystentami głosowymi wymaga dodatkowej konfiguracji kont.

Często zadawane pytania dotyczące Roborock

Czym jest aplikacja Roborock i do czego służy?

Aplikacja Roborock służy do sterowania kompatybilnymi robotami sprzątającymi, odkurzaczami pionowymi oraz wybranymi urządzeniami tej marki. Po połączeniu sprzętu z telefonem można uruchamiać sprzątanie, tworzyć harmonogramy, sprawdzać mapy pomieszczeń, dzielić mieszkanie na strefy i kontrolować stan baterii. Aplikacja pozwala również zmieniać moc ssania, poziom mopowania oraz przeglądać historię wykonanych cykli.

Czy aplikacja Roborock działa z każdym robotem sprzątającym?

Nie każdy robot sprzątający będzie współpracował z aplikacją Roborock. Program jest przeznaczony przede wszystkim dla urządzeń tej marki oraz wybranych modeli obsługujących oficjalny system Roborock. Przed pobraniem warto sprawdzić dokładne oznaczenie posiadanego urządzenia i listę kompatybilności. Starsze modele mogą korzystać z innej aplikacji albo oferować ograniczoną liczbę funkcji, dlatego zgodność należy potwierdzić w instrukcji lub na stronie producenta.

Jak połączyć robota Roborock z aplikacją i siecią Wi-Fi?

Po zainstalowaniu aplikacji należy utworzyć konto lub zalogować się, wybrać opcję dodania urządzenia i postępować zgodnie z instrukcjami wyświetlanymi na ekranie. Robot powinien znajdować się w pobliżu routera, a telefon zazwyczaj musi być połączony z siecią Wi-Fi 2,4 GHz. W trakcie konfiguracji konieczne może być przyznanie aplikacji dostępu do lokalizacji i sieci lokalnej. Problemy z parowaniem często rozwiązuje reset ustawień Wi-Fi robota.

Czy korzystanie z aplikacji Roborock jest bezpłatne?

Podstawowe funkcje aplikacji Roborock, takie jak uruchamianie sprzątania, edycja map, ustawianie harmonogramów czy zmiana trybu pracy, są zazwyczaj dostępne bez dodatkowych opłat. Niektóre usługi mogą jednak zależeć od konkretnego modelu, regionu albo przyszłych zmian producenta. Aplikacja wymaga także konta użytkownika i połączenia internetowego podczas konfiguracji oraz korzystania z funkcji zdalnego sterowania. Samo pobranie programu nie oznacza automatycznie zakupu subskrypcji.

Czy aplikacja Roborock jest bezpieczna i jakie uprawnienia wykorzystuje?

Aplikacja Roborock korzysta z połączenia z internetem, aby umożliwić zdalne sterowanie urządzeniem, synchronizację map i wysyłanie powiadomień. Podczas konfiguracji może poprosić o dostęp do lokalizacji, Bluetooth, sieci lokalnej oraz powiadomień. Uprawnienia te są związane głównie z wykrywaniem urządzenia i komunikacją z robotem, ale przed instalacją warto zapoznać się z polityką prywatności. Dobrym rozwiązaniem jest także regularne aktualizowanie aplikacji i oprogramowania robota.

Przeczytaj o Roborock w swoim języku

Roborock

Roborock

Styl życia

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu support@roborock.com, odwiedź stronę https://www.roborock.com lub zapoznaj się z jego https://files.roborock.com/iot/doc/os/privacy/latest/en.html.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii